Demotywator mój

Z dwa tygodnie temu zrobiłem fotkę. Nadawała się na demotywator. Moim zdaniem przynajmnie :) Umieściłem ją więc w serwisie odpowiednim - demotywatory.pl Raczej nie pieją ludzie z zachwytu, ale mam radochę i tak :D. Link do demotywatora - LINK. Comments Marcin @Voter101 - dzięki za słowa krytyki ;-) Jednak nadal dziwi mnie tak niesamowicie osobiste podejście do tego co ktoś sobie na blogu napisze. No ale trudno! A co do Twojej rady, żebym wracał do gimnazjum. Wydaje mi się, że ktoś tu tęskni za zeszłym rokiem, bo: http://voter101.jogger.pl/2009/09/08/liceum-nie-takie-straszne/ :) ...

September 22, 2009 · 2 min · Marcin Cylke

Ludzie! Porzućcie F-Spot!

Dziś usiadłem do porządkowania zdjęć z wyjazdu wakacyjnego. Postanowiłem użyć do tego właśnie programu F-Spot. Wydawał się on odpowiedni. Zaimportował fotki, posortował według informacji EXIF. Schody zaczęły się w momencie edycji całej kolekcji. Ze zdjęciami było trochę problemów, którymi chciałem się zająć: część trzeba było obrócić połowa była zrobiona na Nikonie, który nie miał ustawionej daty, tak więc ficzer sortowania po dacie z nagłówka EXIF wziął w łeb Tak więc chciałem poobracać fotki i uporządkować wedle czasu. Pierwsza czynność poszła w miarę łatwo. Druga była już lekko upierdliwa - np. Można zaznaczyć wszystkie fotki i otworzyć je w okienku do zmiany czasu, ale wtedy zapisywane są zmiany dopiero po wciśnięciu OK. Niby byłoby to fajne, ale, gdy ustawimy czas dla jednej fotki, to mamy taki oto wybór: ...

September 20, 2009 · 4 min · Marcin Cylke

Open Suse jest upośledzone!

Zarządzanie pakietami to droga przez mękę. Czemu? Proszę bardzo: marcin@byakshee:~> sudo zypper install f-spot Reading installed packages... 'f-spot' is already installed. Nothing to do. ale już jakbym chciał upgrade paczki zrobić, to inna rozmowa: marcin@byakshee:~> sudo zypper update f-spot Reading installed packages... Package 'f-spot' is not installed. Nothing to do. Wniosek z tego taki, że jak raz zetkniesz się z apt-getem, to już nic nie będzie później odpowiednie :D A OpenSuse oczywiście odradzam. ...

September 20, 2009 · 2 min · Marcin Cylke

Przydatne programy zdjęciowe

Od dawna używam hugina, który doskonale nadaje się do sklejania wielu zdjęć w panoramę. Robi to doskonale, wygładza, koryguje, dopasowuje. Wystarczy wrzucić sekwencję zdjęć w odpowiedniej kolejności, a program załatwi wszystko za mnie. Miód! Dziś znalazłem natomiast programik o dziwnej conieco nazwie tintii. On z koleii służy do przerabiana zdjęc na czarnobiałe, zostawiając pewien obszar w kolorze. Robienie podobnej rzeczy w Gimpie nigdy nie wychodziło mi łatwo. Dzięki temu narzędziu wszystko idzie łatwo i przyjemnie! ...

September 20, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

Battlestar Galactica

Wszystko zaczęło się w 2005, kiedy to wypuszczony został pierwszy odcinek odświeżonego serialu Battlestar Galactica. Początkowo zapowiadał się po prostu remake serialu z lat 70. Jednak z czasem, gdy rozwijała się fabuła a kolejne odcinki puchły od mnogości bohaterów i ich różnorodności, serial stał się czymś nowym. Całkiem odrębnym. Przez te lata pozwolił przeżyć z bohaterami zagładę planety Caprice, ucieczkę grupy 50 000 niedobitków, partyzancką walkę z przeważającymi siłami Cylonów. Gdy znaleziono nowy dom, oglądaliśmy ich zmagania z niegościnną planetą, a później z jażmę Cylonów, którzy jednak znaleźli ich i tam. Z czasem doszło do unii między ludźmi a Cylonami, aż w końcu.... ...

September 20, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

Sycylijski IBM?

Ostatnio było tu ciszej, a to ze względu na wakacyjny wypad na Sycylię. Ładnie, pięknie, wino, kobiety, owoce morza. No, to tyle z relacji. Ja chciałem o czymś trochę innym. A mianowicie właśnie na Sycylii, konkretniej w Palermo zobaczyłem taką oto old-skulową reklamę IBM: Urzekła mnie! Że to jeszcze tam wisi, że jest takie pikselowe. I totalnie od czapy, reklama była umieszczona w okolicach Teatro Maximo. ...

September 16, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

Public Enemies

Na ten film czekałem dosyć długo. Może nie jakoś szczególnie, ale jednak zrobiło na mnie wrażenie, że kręci go Michael Mann. Że w rolach głównych sama śmietanka. Że o gangsterach. Zapowiadało się super. Film opowiada historię Johna Dillingera, który napadał na banki, rabował z klasą, uciekał z więzień. A wszystko to robił w złotych latach gangsterki w USA, czyli latach 20. Mamy tu wszystko co gangsterskie kino zawierać powinno. Jest dużo przemocy, romans, zajadły policjant ścigający Johna. Całość jest historią wejścia na szczyt i szbkiego końca Dillingera. Jego brawurowe skoki na banki zwróciły na siebie tak dużą uwagę, że stał się synonimem wroga publicznego numer jeden. Spowodowało to wydzielenie w FBI specjalnej jednostki, zmianę sposobu prowadzenia dochodzeń. I to wszystko właśnie jest pokazane w filmie. Bardzo zgrabnie i z sensem. Na uwagę zasługuje sposób kręcenia filmu. Bardzo naturalny obraz, kamera pracuje intensywnie śledząc bohaterów w momentach dynamicznych, ale potrafi "przystanąć" i objąć w ładny kadr dziewczynę Johna, graną przez Marion Cotillard. Na filmie nie zawiodłem się. Trzymał w napięciu i nie nudził. Cóż chcieć innego!   ...

September 16, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

System Shock 2

Pamiętacie taką grę? Ja pamiętam jedynie tytuł i obszerny opis części pierwszej zamieszczony w którymś numerze Secret Service. Wtedy ta gra była poza moim zasięgiem - za sprawą wymagań sprzętowych. Dopiero jakiś rok temu udało mi się zdobyć System Shock - część pierwszą. Zagrywałem się w nią bardzo długo, uruchomiłem całość pod DosBox'em i działało pięknie. Po jej ukończeniu przyszła chrapka na część drugą. Zdobyłem jakąś wersję tej gry i co? I nie da się w nią grać! Ani pod Wine (linux), ani na Windows Vista. Próbowałem wszystkich patchy jakie znalazłem, opisów, sposobików (z wineHQ). ...

August 29, 2009 · 4 min · Marcin Cylke

Własny player audio?

Od jakiegoś czasu męczy mnie nędza wśród odtwarzaczy audio dostępnych na różne unixy. Niby są, ale jakieś takie wybrakowane, zupełnie nie przystające do moich potrzeb. Niby robią dużo, ale ja nie potrzebuję kombajnu do muzyki. Oczywiście, są różne takie jak: Rhythmbox Amarok xmms i xmms2 musicpd bmpx cmus No i wszystko fajnie, nie mam zamiaru negować ich użycia. Mi one po prostu nie do końca pasują. Rhythmbox, bo jest duży, ma za dużo featerów, niby umie dużo ale jak co do czego przyjdzie to bywają problemy. Amarok, część KDE, a ja używam GNOME, albo tylko jakiegoś WM - a do tego jest przerośniętą kobyłą. xmms to staroć, a xmms2 nie używałem. Nie zachęcił mnie swoją architekturą klient-serwer. bmpx - fajny, ale mało stabilny. musicpd, przyjemny, ma prawie to co bym chciał - to znaczy jego klienty to mają, no ale znów ta nieszczęsna architektura klient-serwer. Po co to w odtwarzaczu muzyki?? cmus jest fajny, ale nie graficzny. ...

August 29, 2009 · 5 min · Marcin Cylke

SGI O2 - upragiony

Od dawna marzyła mi się właśnie ta maszyna. Przez rodzinę i bliskich ochszczony został "odkurzaczem". Nic to. Mi się podoba. Jest naprawdę ujmujący. Zapytace czemu? Proste! nie jest to zwykły pc przy wejściu do "biosu" mamy tryb graficzny, obsługę myszy oraz dźwięki wydawane przez wbudowaną kartę muzyczną Można by pomyśleć, że nie jest to warte uwagi, ale przecież standardowe PC nadal nie mają takich miłych ficzerów! A to jest sprzęt z 1996 roku. ...

August 23, 2009 · 2 min · Marcin Cylke

Brutal Assault 2009

W ostatni weekend odwiedziłem Czechy. Wraz z Radkiem, moim bratem pojechaliśmy zobaczyć wreszcie co to jest ten Brutal Assault - festiwal metalowy. Było na tyle ciekawie i przyjemnie, że postanowiłem Wam trochę opisać "co i jak" się robi na takich spędach. To była 14 edycja Brutal Assault i jak co roku odbyła się ~30km od polskiej granicy, w miasteczku Jaromir, a dokładniej w obrębie zabudowań twierdzy Józefów, która położona jest nieopodal miasta. Malownicze miejsce, nie ma co. ...

August 17, 2009 · 7 min · Marcin Cylke

O czym będzie?

W zasadzie to o wszystkim. Z uwagi na to, że pracuję w IT, to będzie częściowo o nowinkach z tego poletka, ale nie tylko. Mam nadzieję, że nudno nie będzie i stopniowo pojawią się też inne treści. Comments konieckropka Dam szansę i zasubskrybuję ;) Powodzenia ;) kip siema siema ;) to chętnie poczytam co nowego w "ajti" powodzonka Quintasan Wielkie włochate dziesięciopalczaste yoł! Also, powodzenia! Valin Miesiąc temu pisałem podobny wpis. Witam i życzę powodzenia! Pozdrawiam ...

August 15, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

Slumdog Millionaire

Co prawda zwykle staram się opisywać filmy w takiej kolejności w jakiej je oglądam. Tym razem postanowiłem zrobić wyjątek. I to nie byle jaki film jest tego przyczyną. Film ów opowiada historię chłopaczka ze slumsów jednego z indyjskich miast, który po zabójstwie jego rodziców ląduje na ulicy, bez środków do życia. Przechodzi przez życie na wysypisku, pracę jako żebrak, i inne. Ciągle walczy o swoje, czasem surfując na fali szczęścia, ale zwykle dostaje w kość od brutalnego świata. Po drodze nabywa przyjaciół, czasem ich traci. Miłość między nim a małą Latiką pojawia się niespodziewanie, rozwijając się od dziecięcej zarzyłości, aż do pełnej dramaturgii opowieści. I to w ona jest tak naprawdę motorem fabuły filmu. Bohatera filmu, tytułowego Slumdoga, czyli żebraka, poznajemy, gdy w indyjskiej edycji programu "Milionerzy" zaczyna grać o przedostatnie (albo ostatnie?) pytanie. Cały film jest jedną wielką retrospekcją, która jest jednocześnie opowieścią chłopca o tym, jak to się stało, że nieudacznik z ulicy przyszedł do programu i doszedł tak daleko - pewnie oszukiwał :), bo niby skąd miałby znać odpowiedzi na te wszystkie trudne pytania. Film cichcem wdarł się do dzisiejszego świata kina i święci triumfy gdzie tylko go wyświetlą. I dobrze bo jest bardzo porządnie zrobiony, przemyślany, chwytający za serce. To doskonałe połączenie amerykańskiego stylu kręcenia filmu z duchotą indyjskich filmów z Bollywood. I choć film jest dosyć amerkański w wymowie, a bollywoodzki w wyglądzie, to na koniec dostajemy najprawdziwszy taniec z Bollywood :D Zasługą jest tu na pewno reżyser, Danny Boyle (odpowiedzialny za chociażby "28 days later", "Trainspotting"), który zbudował 20 osobową ekipę amerykańską, z którą pojechał do Indii. Na miejscu korzystał z pomocy ludzi z Bollywood. Jak to wyczytałem w ostatnim Filmie (2/2009), użył miasta takim jakim było. Nie próbował czyścić ulic z ludzi, pilnować planu itp. Po prostu kręcił. Polecam uwadze również ścieżkę dźwiękową z filmu, bo jest super! Gorąco polecam ten film bo jest na prawdę niesamowity! IMDB Comments filmy download Świetna historia pokazana w genialny sposób. Polecam ten film gorąco! Pozdrawiam Nika filmy Bardzo fajny film gorąco polecam!

February 14, 2009 · 2 min · Marcin Cylke

Southland Tales

Kiedy zabrałem się po raz pierwszy do oglądania tego filmu, bardzo szybko się zniechęciłem. Ciężko było w niego brnąć, fabuła nie trzymała się kupy, film był dziwny i podzielony na jakieś nieskładne części. Dopiero po jakimś czasie przeczytałem, całkiem przypadkiem zresztą, że to jak najbardziej zamierzony efekt. Dziwne? Nie, nawet nie zupełnie. Sęk w tym, że kompletną opowieść podzielono na 6 części. Pierwsze 3 zostały opowiedziane w formie komiksu, natomiast pozostałe składają się na opisywane właśnie film. Nic więc dziwnego, że zaczynając od środka nie wiedziałem o co biega. Ta dziwna konstrukcja, po przeczytaniu komiksu zaczęła mieć więc wreszcie ręce i nogi. Wszystko zaczęło wskakiwać na swoje miejsca. Teraz tylko należało sobie poukładać i tak bardzo skomplikowaną fabułę. Film opowiada o świecie przyszłości. Świecie nękanym problemami energetycznymi, którym próbuje zaradzić korporacja Treer. Mapa geopolityczna wygląda całkiem inaczej niż to co znamy z dzisiejszych lekcji geografii. Jedynie południowe obszary byłego USA, odpowiadające mniej więcej stanowi California są miejscem mlekiem i miodem płynącym. Boxer Santeros (sportowie i postać baaardzo publiczna) zostaje uprowadzony i odnajduje się po kilku dniach na środku pustyni. Co działo się wtedy? Tego nie wie nawet on, a dodatkowo nie wie nawet jak się nazywa. Wszyscy szukają Boxera, a Boxer chce dowiedzieć się kim jest... Możnaby tak długo, bo historia jest bardzo zawiła, ociera się o paradoksy podróży w czasie. W filmie przeplatają się niejako 3 historie, rzeczywistość filmu, przeszłość oraz akcja scenariusza napisanego przez Boxera - to głównie w komiksie. Dopiero wszystkie 3 pozwalają zrozumieć jako tako całość. Jest to film Richarda Kelly'ego, który wyreżyserował również sławnego Donnie Darko, tak więc należy mieć na uwadze, że nie będzie lekko. Udało mu się za to namówić do tego przedsięwzięcia wiele sławnych twarzy jak chociażby Dwayne'a Johnsona (Boxer), Sarah Michelle Gellar, Justina Timberlake'a, Christopher Lambert. Choć jest to film ciężki, to jednak stanowi wyśmienity posiłek dla umysłu. Oglądajcie "na czczo" ;-) IMDB Comments Blog filmowy Witam, coś tutaj ostatnio mało nowości. Zostawiam swój ślad i zapraszam na mojego bloga. Kacper blogofilmach.pl FF Forum Filmowe Piszę tutaj, ponieważ nie znalazłam zakładki "kontakt" ani adresu mailowego. Administruję FF Forum Filmowe (www.forum-filmowe.pl), jesteśmy zainteresowani wymianą linków między naszym forum a tym blogiem. Będę czekać na kontakt: admin@forum-filmowe.pl Pozdrawiam, Ewa www.forum-filmowe.pl Agniecha nie podobał mi się ten film. Jak dla mnie totalna masakra. Miał kilka ciekawych motywów, ale ogólnie to nie było nic szczególnego.dodaję do linków, ażeby częściej wpadać. jeżeli będziesz miał ochotę wpadnij do mnie na filmy-wedlug-agniechy.blog.onet.pl.buziaki ;**Agniecha

February 14, 2009 · 2 min · Marcin Cylke

RocknRolla

I otrzymujemy nową produkcję Guya Ritchiego. Reżyser ów zasłynął filmami "Snatch" oraz "Lock, stock and two smoking barrels". Zdecydowanie były to dobre filmy i z ciekawą (nowatorską nawet) konstrukcją fabularną. Mile się oglądało itp, no ale nie można ciągle jechać na tym dobrym wrażeniu. Fabuła filmu opiera się na pomyśle "każdy każdego chce przekręcić". Zabawa powoli się rozkręca gdy pomysłowy gangster oszukuje, układając się po drodze z urzędnikami miasta, dwóch typów spod ciemnej gwiazdy, którzy chcą kupić kawałek ziemi w centrum Londynu. W sumie to cała fabuła opiera się jedynie na tym, bo dalsze zdarzenia są bezpośrednio wywołane tym pierwszym. Po sznurku do kłębka :) Sęk w tym, że formuła takiego filmu już się odrobinę nadwyrężyła. Człowiek chce świeżości. Nie żeby takie filmy się źle oglądało, no ale cwaniackość takiego scenariusza męczy. I choć posiada on wiele fajnych, śmiesznych momentów to jest też kilka zapychaczy - mielizny po prostu. Na poprawę humoru mamy Gerarda Buttlera (Leonidas z "300") oraz piękną Thandie Newton. Szalenie bawi również akcent angielski, który jest w tym filmie wszechobecny. Tak więc nie odradzam, ale i szczególnie nie polecam. IMDB

February 7, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

The Curious Case of Benjamin Button

Doskonała obsada, zasłużony reżyser, nieprzeciętna fabuła i podsycanie niepewności przed premierą. Zmieszajmy to razem i wyjdzie mniej więcej film jak co drugi dziś dostępny w kinach. Jednakże tym razem dodano jeszcze "tego czegoś", co elektryzuje i powoduje, że film przykuwa na długo. Nie pozwala się oderwać. David Fincher serwuje nam opowieść o człowieku, który urodził się stary ciałem i młodniał z wiekiem. Na początku był tak brzydki i schorowany (artretyzm itp.), że ledwie dychał, lecz z czasem było coraz lepiej. Mamy tu wielkie miłości ciągnące się przez pokolenia, trochę moralitetów i sporo humoru. Ale przede wszystkim świetna zabawa przy śledzeniu perypetii życia tak niestandardowego człowieka. Film urzeka. Jest wart każdej minuty mu poświęconej. Począwszy przez grę aktorów, przez scenografie, a na muzyce skończywszy. Pomijając już Brada Pitta, o którym i tak jest głośno gdzie się nie obejrzeć, mamy tu doskonałą (i jakże piękną!) Cate Blanchett! Natychmiast do kina! IMDB Comments Zygmunt Nic nie szkodzi, miło mi :) Anonymous Przepraszam Cię, że mój komentarz nie będzie związany z treścią notki, ale chciałam powiedzieć, że jeśli nie masz nic przeciwko, to dodałam adres Twojego bloga do ulubionych;-) (ekspresyjki.blox.pl)

February 7, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

The Darjeeling Limited

Trzech braci spotyka się po roku przerwy i wyibera w podróż przez Indie. Ma to być ich duchowe odnowienie i inne bzdury. Jak się okazuje jest to jedynie pretekst do odnalezienia matki, za którą wszyscy tęsknią. Nie, nie jest to ckliwy melodramat. Adrian Brody, Owen Wilson i "ten trzeci" w swej podróży napotykają różne dziwne sytuacje, ale częściej zmagają się z niezgodnościami swych charakterów, skrywanymi urazami i niedopowiedzeniami. A wszystko to, aby oczyścić się duchowo. Dzięki temu mamy opowiastkę o sposobie narracji przywodzącym na myśl narkotyczny trans - w sumie bracia i tak przez cały film szprycują się medykamentami różnego rodzaju. Może to dlatego? Z jednej strony dodaje to uroku filmowi, nie nudzi, ale i nie porywa. Ot tu się człowiek zaśmieje, tam ziewnie. Z grubsza wychodzi z tego miły film z ładnym zakończeniem odwołującym się trochę do relacji między braćmi i czerpania radości z życia. I nawet Billa Murraya wrzucono na epizodzić. Da się obejrzeć! IMDB

February 7, 2009 · 1 min · Marcin Cylke

Joaquin Phoenix - OUT!

Zaczytane na Gazeta.pl: Joaquin Phoenix kończy z filmem i zaczyna śpiewać/grać czy coś tam jeszcze. Pewnie spragniony groupies. Co zrobić, szkoda dobrego aktora.

October 30, 2008 · 1 min · Marcin Cylke

The Incredible Hulk

No i wreszcie dostajemy przyzwoity film o Zielonym Potworze! Nie żadne tam moralne dylematy, jak w poprzedniej części. Czy Hulk wygląda na kogoś kto ma przemyślenia? Owszem Bruce Banner to czuły jajogłowy, ale co z tego? Skoro osobowość Bruce'a działa na Hulka, to czemu Zielony Pierwiastek nie miałby wpływać w pewien sposób na Bannera? - chociażby pozbawiając go moralności. Jednakże... mimo braku przemyśleń i innego niepotrzebnego gówna, bardzo mądrze pomyślany jest motyw z ograniczaniem się Bannera, z uspakajaniem samego siebie - ćwiczenia opanowania itp. Tego wcześniej nie było, a przecież filozofia wschodu oferuje panowanie nad własnym sobą od wielu setek lat. W każdym razie, mamy tu świetną obsadę. Mamy Eda Nortona w roli Bruce'a, Tim Roth gra jego przeciwnika - The Abomination, a Liv Tayler to lachon Bruce'a - wygląda świetnie! No i oczywiście sam Hulk, odtworzony przez kilka całkiem mocnych komputerów :) SPOILER ...... mamy tu również Roberta Downey Jr. w roli Starka, czyli szykuje nam się jakiś krosołwer, z czego jeszcze bardziej jestem zadowolony!! KONIEC SPOILERA Film polecam, bo jest miłym kawałkiem czystej, bezkompromisowej, komiksowej akcji. Dostajemy piękne scenerie, w których się nasi bohaterowie filmowi ganiają, jest dużo efektów wyglądających ekstra. W połączeniu z całkiem zwykłą jak na Hulka fabułą dostajemy coś co nie jest warte co prawda Oscara, ale zasługuje na odpowiednie miejsce na półce każdego fana komiksów Marvela. Werdykt: Waagh!! Polecam! IMDB

October 29, 2008 · 2 min · Marcin Cylke

Kung Fu Panda

Można by pomyśleć, że to kolejna animowana bajeczka. Tym bardziej, że szał zabawek dodawanych do zestawów Happy Meal w McDonalds dotyczył również bohaterów tej produkcji. I tak naprawdę to jest to "kolejna taka bajeczka", kolejna którą ogląda się miło, ale nic z tego nie zostaje. Ile można? Ciągle i bez przerwy dostajemy taką lub inną animowaną szmirę. Tym razem przynajmniej aktorzy, którzy podłożyli głos są warci uwagi. Weźmy takiego Jacka Blacka - wciela się w pandę Po, głównego bohatera filmu. Mamy też Angie Jolie, Setha Rogena, który ostatnio wyrósł na komediową "ikonkę", Dustiego Hoffmana, a na dokładkę jest też Lucy Liu. Do tego dochodzi bardzo fajna animacja zwierzaków, ich komputerowe modele naprawdę znają kunf fu :). Wygląda to przezabawenie, a fakt, że każde ze zwierząt korzysta ze swych specyficznych cech jako specjalność kunf fu jest po prostu świetnie zaplanowany. ...

October 24, 2008 · 1 min · Marcin Cylke