W dzisiejszym odcinku proponuję małe porównanie. Na warsztat biorę dwa filmy o tym samym tytule, ale z różnych lat. Różnica może nie wydaje się zbyt duża, bo to w końcu tylko dwa lata. Jeden z filmów, o tytule "Employee of the Month" został nakręcony w 2004 roku, natomiast ten drugi, czyli "Employee of the Month" datuje się na 2006. Niby tylko dwa lata, a różnica w treści diametralna.
Tak więc po koleji. Najpierw film z 2006 roku, gdyż to jego obejrzałem jako pierwszego. Jest to głupawa komedyjka o Zacku, który pracuje w wielkim supermarkecie i jak ognia unika wszelkich awansów. Ma ku temu jakieś tam swoje powody, których i tak na początku nie znamy. Ma swoich kolegów z pracy, z którymi pije piwo również w czasie wolnym. Ma również całkiem dobrą posadkę, której nie chce zmieniać. Aż do czasu, gdy pojawia się "na sklepie" nowa kasjerka. Zack znajduje trudnym zainteresowanie jej swoją osobą. Okazuje się, że Amy, bo tak ma dziewoja na imię, leci raczej na Vinca, służbistę i posiadacza kilkunastu tytułów pracownika miesiąca. Niewiele myśląc Zack postanawia zarwać do pani kasjerki i sam zostaje kasjerem...
...