Marcin bloguje

.impressions.memos.tech.

Code 46

Zaprezenotwane zostaje nam spoleczenstwo przyszlosci, w ktorym jest sporo udziwnien w stosunku do tego co znamy dzis. Glowna cecha tego swiata to powszechne stosowanie klonowania. A wprowadzenie tego elementu do zycia codziennego powoduje niebezpiecznstwo wystapienia zwiazku pomiedzy osobami o podobnych (albo nawet takich samych) zestawach genow. Skoro prowadzi to do powiklan, na strazy tego stoi wlasnie Kodeks 46 - zwykly przepis. I jest to zdecydowanie fajny element fabuly. Pomyslano o tym skutku klonowania, za co chwala tworcom filmu.

Niestety sam film jest mizerny. Akcji brak. Wlecze sie strasznie. I przedstawia w zasadzie watek romansujacej ze soba pary o takim samym zestawie genow. Tam gdzie film sie konczy powinno sie dopiero rozpoczac wlasciwa jego czesc. A tak, to jest nudno i nijak.

Mozna sobie troche swiat popodziwiac za to. Oczywiscie spory rozwoj i ekspansja ludnosci z Azji na reszte swiata (przynajmniej tak to wyglada) zostal tu uwzgledniony. Sporo technologicznych trikow trafilo do uzytku codziennego. Wysmienity obraz arabskiej czesci swiata. Zrobil na mnie wrazenie. Bardzo duze nawet, zwazyszy na ogolne wrazenie wywolane przez film :P

Image Hosted by ImageShack.us