My Super Ex-Girlfriend

To ptak... nie, to samolot... nie, to super-laska. W mieście X jest sobie lokalna superbohaterka, kobieta obdarzona mocą (lata, silna jest i faceta nie może znaleźć). Tak więc pomaga jego mieszkańcom jak może, aż tu pewnego razu spotyka (wpada na) niezwykłego faceta, który się w niej zakochuje. Ona w nim, wszystko układa się dosyć dobrze, lecz do czasu, bo w pewnym momencie facet ma już kompletnie dosyć jej niebywałego charakteru i zostawia ją.

Kobieta jest zrozpaczona, ale nadal myśli, że wróci do niej na kolanach. No bo jakby miał nie wrócić, skoro ona ma takie super moce i jeszcze go kocha! Sprawy przyjmują jednak inny obrót, bo w życiu ukochanego pojawia się nowa zdobycz. I wtedy zaczynają się dla niego problemy z ex, a mając taką ex to naprawdę ma się ogromne problemy. Tu już nie chodzi o rzucanie talerzami czy tłuczenie szklanek, ale o podkładanie żywych rekinów w ramach kawału.

Bardzo śmieszny i naturalny film, pomimo tych ponadnaturalnych mocy. Wciąga i przykuwa do ekranu. Już dawno się tak nie ubawiłem, a i końcówka jest bardzo dobra i nie psuje ogólnego wrażenia. Jak to przystało na filmy o superbohatera jest też schwarzcharakter, i inne smaczki. Polecam!

my_super_ex_girlfriend02

My Super Ex-Girlfriend (2006)
Reżyser: Ivan Reitman
Obsada: Uma Thurman, Luke Wilson