Infernal Affairs - Mou gaan dou

Miód! Poprostu cudowny film. Niby od małego się ogląda wszelkie filmy sensacyjne, o policjantach, o gangach, o czym sobie tylko człowiek nie zamarzy, a i tak nie wie czego się może jeszcze spodziewać. Tytułowy film jest sensacją pełną gębą. Nakręcony przez środowisko z Hong Kongu wybija się ponad inne popularne aktualnie produkcje. A czym się wybija? Otóż świeżością, nietypowym podejściem do tematu i realizacją.

Film opowiada o walce tamtejszej policji (akcja oczywiście dzieje się w Hong Kongu) z mafią (Triada). Niby codzienność, ale tutaj jest to ukazane z pozycji zakamuflowanych informatorów po obu stronach barykady. Mamy tutaj policjanta w Triadzie, który pracuje już w ten sposób 7 rok, oraz członka Triady w policji. Nie wiedzą oczywiście, kto jest kto i na wzajem próbują odkryć swoją tożsamość. I nie, nie wychodzi z tego schizofreniczne bagno :)

Nie ma tu widowiskowych efektów specjalnych, jest za to solidna akcja i wiele elektryzujących momentów. Scenariusz jest bardzo wiarygodny (jak dla mnie, oczywiście ;-) ). Dodam może tylko, że amerykanie szykują remake tego filmu. Ma się nazywać "The Departed", czyli na nasze jakoś "Infiltrator" a robić go ma Martin Scorsese, a obsada to same gwiazdy.

infernal_affairs_400

Infernal Affairs - Mou gaan dou (2002)
Reżyser: Wai Keung Lau, Siu Fai Mak
Obsada: Tony Leung Chiu Wai